strona główna      o nas      co nowego      statkol      linki      księga gości
Informacje praktyczne
ATRAKCJE      ceny      dojazd      DROGI      ludzie      MAPY      NOCLEGI      ukształtowanie terenu      woda     



Po pierwsze krajobrazy, po drugie kręte drogi, po trzecie non stop góry. Korsyka to idealne miejsce na wyprawę rowerową.

Szczególnie polecamy:

  1. Zachodnie Wybrzeże na odcinku od Galérii do Calanche de Piana, w tym przejazd niezwykle krętą i wyeksponowaną drogą, rezerwat na rzece Fango, Col de la Croix i skały Calanche de Piana.
  2. Region Castagniccia - duszę Korsyki. Miasteczka: Zuani, Rebbia, Bustanico, Castellare di Mercurio i Tralonca - innych nie znamy, ale z pewnością każda trasa w tym regionie będzie niezwykle atrakcyjna.
  3. Bonifacio - stare miasto na białych wapiennych klifach.
  4. Cap Corse - Korsyka w miniaturze. Trasa wokół półwyspu jest idealna na początek wyprawy.
  5. Col de Bavella ze skałami Aiguilles de Bavella, kąpieliska w rzece Solenzara i piaszczyste plaże na Côte des Nacres.
  6. Region Balagne z miasteczkami Palasca, Speloncato, Sant' Antonino i Montemaggiore.
  7. Region Nebbio z przejazdem od Ponte Leccia, przez Col de Bigorno po kościół San Michele koło Murato.
  8. Stare dzielnice Bastii i tamtejsze pozbawione tynku, zagrzybiałe bloki mieszkalne z toaletami na balkonach i rurami kanalizacyjnymi na zewnątrz budynków. Porównywalne widoki spotkałem kilka lat temu w Albanii.
  9. Korsykańskie konfitury figowe - wspaniały dodatek do chleba.
  10. Kąpiele w górskich rzekach, szczególnie w skalnych zagłębieniach przypominających wielkie wanny.

Nie polecamy:

  1. Wschodniego Wybrzeża na odcinku od Bastii do Solenzara.
  2. Jazdy po głównych drogach - każdy kilometr na głównej drodze to zmarnowany kilometr. Z perspektywy głównych dróg nie poznamy prawdziwej Korsyki.
  3. Wież genueńskich, których dziesiątki stoją wzdłuż całego wybrzeża. Wszystkie są takie same.
  4. Jazdy bez sprawnych hamulców. Przed wyjazdem warto wymienić linki i założyć dobre klocki hamulcowe.
  5. Nie należy obawiać się nocowania w namiocie w towarzystwie półdzikich krów i świń. Są zupełnie niegroźne.





Ceny to największa wada Korsyki. Ceny żywności w supermarketach są o 30-50% wyższe, niż we Francji kontynentalnej. Dużo droższe są również kempingi i to pomimo ich niskiego standardu.




Promy pływają z Francji i Włoch. My dojechaliśmy samochodami do portu we włoskim Livorno. Bilety warto rezerwować z wyprzedzeniem - cena jest wtedy kilkakrotnie niższa. W formularzu internetowym przy zakupie biletów warto również zaznaczyć opcję rejsu z samochodem, co o dziwo również znacznie obniża cenę.



Trudno wskazać kraj, czy region, gdzie można jeździć piękniejszymi drogami. Korsykańskie drogi są niezwykle kręte, wyeksponowane nad urwiskami i bardzo wąskie. Oprócz przebycia najbardziej znanych tras wzdłuż wybrzeża, zdecydowanie polecamy ruszyć w głąb wyspy.




Prawdziwych Korsykan znajdziemy w głębi wyspy, w starych, zapomnianych miasteczkach. Są dumni, ale życzliwi. Wybrzeże i największe atrakcje turystyczne opanowała komercja - tutaj już dużo trudniej o szczere i bezinteresowne relacje z mieszkańcami.




Można skorzystać z mapy na stronie ViaMichelin lub wygooglać skany map w skali 1:100.000 - szukana fraza w grafice "korsika-ajaccio-bonifacio-01".




Wstępnie zakładaliśmy, że będziemy nocować na dzikich plażach, ale w rzeczywistości pomysł ten był trudny do zrealizowania i niepraktyczny. Prawdziwym hitem okazały się wspaniałe, krystalicznie czyste rzeki. To w ich pobliżu staraliśmy się zakładać obozowiska. Na 18 noclegów, tylko w dwóch przypadkach nie mieliśmy dostępu do wody. Rowerów i przyczepek nie zapinaliśmy i nie chowaliśmy, stały obok namiotów. Wyszukanie dogodnego miejsca na nocleg nie było łatwe. Jednak dostępność słodkiej wody, ładne krajobrazy oraz wysokie poczucie bezpieczeństwa zadecydowały, że korsykańskie noclegi uzyskały najwyższą ocenę w historii naszych wypraw. Szczególnie wysoko oceniliśmy walory krajobrazowe miejscówek.




Korsyka jest bardzo górzysta. Na naszej trasie na 100 km dystansu suma przewyższeń wynosiła 1420 metrów. Podjazdy w większości okazały się łagodne: normę stanowiło 4-6% nachylenia, strome odcinki to 7-9%, a zupełnymi wyjątkami były, zabójcze dla objuczonych tatusiów, fragmenty dochodzące maksymalnie do 15%. Mimo obciążenia tatusiowych rowerów ciężarem ok. 65 kg całość trasy pokonaliśmy w siodełkach. Drobne odstępstwa od tej normy występowały na niektórych odcinkach szutrowo-kamienistych. Rekordową przeprawę zafundowaliśmy sobie na dojeździe do Plage de Saleccia na Desert dez Agriates, gdzie pokonanie 12 km drogi (przy 300-metrowym spadku) zajęło nam ponad 3 godziny. Najważniejsze jednak to, że z dzieckiem w przyczepce można jeździć również po górach, co mnie osobiście niezmiernie ucieszyło i znacznie poszerzyło potencjalny obszar do planowania kolejnych wyjazdów.




Na Korsyce znajdziemy mnóstwo wodopojów z czystą, źródlaną wodą. Kraniki lub fontanny są zarówno w miasteczkach, jak też bezpośrednio przy drogach.
© Przemysław Remigiusz Kitliński 2006-2016