strona główna      o nas      co nowego      statkol      linki      księga gości
Dziecięca przyczepka rowerowa
CHARIOT Cougar

Wyprawa na Korsykę była wspaniałym poligonem doświadczalnym dla naszych przyczepek. Na własne oczy mogłem się wreszcie przekonać, jak właściwie wygląda ten słynny Chariot i czy rzeczywiście jest taki dobry, jak o nim mówią.

Jeszcze do niedawna dobre przyczepki rowerowe dla dzieci były w Polsce produktem deficytowym. Na Allegro pojawiały się wprawdzie najróżniejsze wynalazki, ale ich funkcjonalność i warunki, jakie mogły zaoferować małym pasażerom, budziły poważne wątpliwości. Gdy zatem udało nam się zdobyć przyczepkę Treka - dobry, markowy produkt, wiele osób pytało nas w mailach: Jaka jest właściwie różnica pomiędzy najtańszymi przyczepkami z allegro, a przyczpkami markowymi? Pozwoliłem sobie wtedy na żart: Różnica jest taka, jak między sedesem, a tronem. Niektórzy z nas i jedno i drugie nazywają tronem. Ale gdy usiądziemy, od razu rozpoznamy, czy siedzimy na prawdziwym tronie, czy tylko na sedesie. Wyprawa na Korsykę pokazała, że wśród tronów też występuje spore zróżnicowanie.
W górach waga sprzętu
ma kolosalne znaczenie.


Jadąc na Korsykę obawiałem się dwóch rzeczy. Po pierwsze, czy poradzimy sobie z przyczepkami w górach? Po drugie, jak poradzimy sobie z nimi na nierównych szutrach?

Pisząc jakiś czas temu test naszego Treka zaznaczyłem: "Wagę przyczepki odczujemy na każdym podjeździe". Okazuje się, że w zależności od tego, jaką przyczepkę posiadamy, jej wagę odczujemy zupełnie inaczej. CHARIOT COUGAR jest o 6 kg LŻEJSZY!!! Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak kolosalne znaczenie ma to w górach. Zresztą nie tylko w górach. To ma znaczenie ZAWSZE. Wielu z nas próbuje zbijać wagę roweru. Kupujemy lżejszy osprzęt, cieniowane ramy, ograniczamy bagaż. Zyskujemy gramy, gramy i kolejne gramy. Kupując dla naszej pociechy Chariota możemy zyskać 6 kg. Nie jakieś tam śmieszne gramy.

Kłopoty z jakością dróg zaczęły się już drugiego dnia wyprawy wokół Korsyki. Z Col de la Serra zjeżdżaliśmy po bardzo zniszczonym asfalcie. My musieliśmy drastycznie ograniczyć prędkość. Michał z córką Madzią w Chariocie pomknęli do przodu. Kawałek dalej zjechaliśmy na dziurawą szutrówkę prowadzącą nad Golfe d'Alisu. Ja dość szybko poddałem się i poprowadziłem rower pieszo. Michał bardzo płynnie prześlizgnął się po wybojach. Dlaczego? CHARIOT MA BARDZO DOBRĄ AMORTYZACJĘ KÓŁ! Gdy ja z Natalką musiałem zwalniać poniżej 10 km/h, Michał z Madzią w Chariocie mógł jechać 15 km/h. Gdy ja poddawałem się na kamieniach, Michał jechał dalej z łagodnie bujającą się przyczepą.
Dobra amortyzacja pozwala przejechać
trudniejsze odcinki.


Kolejną sprawą, na którą warto zwrócić uwagę, jest możliwość przewożenia najmłodszych dzieci. W ofercie Chariota mamy do wyboru trzy rodzaje wkładek. Pierwsza z nich umożliwia wożenie noworodków w pozycji leżącej. Po zamontowaniu przednich kółek uzyskujemy pełnowartościową spacerówkę. Mając Chariota nie musimy kupować wózka! Kolejna wkładka służy stabilizacji niemowlaka w pozycji półleżącej, a ostatnia podtrzymuje głowę dziecka siedzącego. W przyczepce Chariot oparcie i siedzenie są nieco odchylone do tyłu, dzięki czemu dziecko przyjmuje pozycję półleżącą ułatwiającą wygodny sen. Dodając do tego duże dwudziestocalowe koła, które najlepiej wybierają nierówności oraz lekkie kołysanie całej przyczepy za sprawą amortyzowanego zawieszenia - nie ma mocnych, nasza pociecha bardzo szybko zaśnie. My zaś zgodnie potwierdzimy: CHARIOT JEST NAJBEZPIECZNIEJSZY - zapewnia optymalną pozycję dla dzieci w każdym wieku, a szczególnie dla tych najmłodszych, wymagających najlepszej opieki.

Jeżeli swoich zainteresowań sportowych nie ograniczacie jedynie do jazdy rowerem, a uprawiacie jogging, trekking lub narciarstwo biegowe - jest świetna wiadomość dla aktywnych rodziców o zainteresowaniach multidyscyplinarnych. Chariot to przyczepka wielofunkcyjna! Nie musimy rezygnować z dotychczasowych zainteresowań po urodzeniu dziecka. Mając Chariota naszą pociechę zabieramy ze sobą i razem korzystamy ze świerzego powietrza. Wszystko za sprawą odpowiednich dodatków do przyczepki. Od kółek w różnych rozmiarach po specjalne płozy na śnieg.

Widząc u konkurencji tyle zalet na raz, w zwykłym, ludzkim odruchu obronnym pomyślałem - zaraz, zaraz, muszą być też wady! Popatrzyłem, pokombinowałem i znalazłem. Optymalizacja wagi to optymalizacja wielkości - Chariot nie jest pakowny. W słuszności tego spostrzeżenia utwierdzałem się po każdych zakupach podczas wyprawy. My wrzucaliśmy wszystko do przyczepy, na podłogę, pod i na siedzenia. Mieściły się tam zgrzewki jogurtów, soki w kartonach i długie bagietki. Nasza przyczepa przyjmowała każdą ilość towaru. Tymczasem Michał z Ewą musieli się sporo nagimnastykować. Zakupy chowali w sakwy i robili mniejsze zapasy. Zwróciłem Michałowi na to uwagę, ale jego odpowiedź była równie zaskakująca, co trafna. Michał stwierdził, że jest to wada pozorna. On uważa to wręcz za zaletę, gdyż niewielka pojemność wymusza ograniczenia w ilości zabieranego bagażu. Bagietki idealnie pasują do kieszeni z tyłu przyczepki. Dziecięce wielkogabaryty, czyli nocnik, miska wiaderko i łopatki mieszczą się w bagażniku-nadstawce. Jeżeli mimo to stwierdzimy, że mamy za mało miejsca, zawsze możemy użyć przednich sakw. Dotąd ich nie potrzebowaliśmy, ale ich dodatkowa waga i tak będzie mniejsza niż zysk na mniejszej wadze Chariota. Jedyna potencjalna wada została obalona - innych nie byłem w stanie wskazać!


Chariot to najbardziej zaawansowana technologicznie przyczepka dla dzieci, bezpieczna i wygodna.
Chariot to konstrukcja przemyślana w najdrobniejszych szczegółach, wielofunkcyjna i praktyczna.

To, co napisałem, brzmi bardzo entuzjastycznie
ale każdy właściciel Chariota ma ten entuzjazm na codzień :)

© Przemysław Remigiusz Kitliński 2006-2016