Widok z Col de Chironne na północ

Podczas wyprawy ugruntowała się, przynajmniej w moim wykonaniu, tradycja foto-pobudek przed wschodem słońca. Kilka razy niezbyt dobrze się w ten wschód wstrzeliłem, co zaowocowało ciekawymi i całkiem długimi spacerami po okolicy obozowiska.