Poranny widok na kanion rzeki Uvac, Serbia

Odwiedzenie kanionu rzeki Uvac miałem w swoich planach co najmniej od 2006 roku, kiedy to w dotarciu do celu przeszkodził nam wybór drogi istniejącej tylko na mapie. Droga zasypanych tuneli okazała się wówczas tak wielką, ale i wyczerpującą atrakcją, że z wizyty nad kanionem już zrezygnowaliśmy. Po dwunastu latach temat powrócił, a jak dało się wyszperać w internecie, zmianie uległo również otoczenie kanionu. W najbardziej eksponowanym miejscu, po obydwu stronach urwiska, lokalne władze wybudowały platformy widokowe, by przyciągnąć więcej turystów. Tam też i my zamierzaliśmy dotrzeć. Okolice kanionu dalej są jednak dość bezludnym obszarem, a z punktu widokowego do najbliższego asfaltu jest ponad 9 km po drogach miękkich róznej klasy. Wszystko to sprawiło, że nad kanion dotarliśmy już po zachodzie słońca i podziwianie uroków tego miejsca musieliśmy odłożyć do poranka. Ja oczywiście wstałem tuż po świcie, ale widok, który wówczas ujrzałem należało nazwać co najmniej kontrwersyjnym.