Uczestnicy wyprawy na płaskowyżu Campos de Hernán Perea

Jakoś tak się złożyło, że 15 lat po pamiętnej wyprawie na Bałkany, kiedy to przeszliśmy zasypany śniegiem Durmitor, znów zebrała się stara gwardia, by stawić czoło kolejnej trasie. Tym razem gwardia była stara w dosłownym tego słowa znaczeniu, co można rozpoznać między innymi po tym, że każdy miał owo czoło już jakby nieco większe. Póki co jednak odpowiedni kamuflaż w postaci czapki, kasku i szmatki pozwolił nam ukryć te pozorne niedoskonałości.
Od lewej stoją: Remigiusz Kitliński, Tomasz Widuchowski (Lider), Bartłomiej Karpiński (Karpiu).