strona główna      o nas      co nowego      statkol      linki      księga gości
Ranking noclegów

średnia ocena: 6,6/23 pkt.

Justyna: 6,8 pkt., Remi: 6,3 pkt.

   

1. Paśnik w parku narodowym Slovenský raj (600 m n.p.m.)

18,5/23 pkt.: Justyna-18, Remi-19, Bartek-XX

 

Zjeżdżaliśmy z Justyną powolutku wąziutką szosą biegnącą przez środek parku narodowego Slovenský raj. Za jednym z zakrętów zobaczyłem Bartka stojącego na poboczu i wskazującego na coś ręką. Pod lasem stał pokaźny, drewniany paśnik. Spojrzałem i już wiedziałem o co chodzi. Miękkie sianko, dach nad głową, widok na okolicę, no i ta drewniana, ręcznie ciosana konstrukcja. To był nasz najbardziej oryginalny nocleg w historii.

 

2. Opuszczona stodoła koło wsi Jedliny (270 m n.p.m.)

16,5/23 pkt.: Justyna-19, Remi-14, Bartek-XX

 

 

 

 

3. Budynek dawnej stacji kolei wąskotowrowej Liptovská Teplička (875 m n.p.m.)

12,0/23 pkt.: Justyna-11, Remi-13, Bartek-XX

 

Stojący na uboczu budynek dawnej stacji wydawał się miejscem idealnym na nocleg. Małym mankamentem był powszechny brak desek w ścianach, sięgający na wysokość człowieka z uniesionymi rękami, co poniekąd tłumaczyło nam przyczynę powstania tych braków. Wtedy jednak nie wiedzieliśmy, że owe prześwity w ścianach odegrają wkrótce decydującą rolę w zakwalifikowaniu tego noclegu w poczet najbardziej niesamowitych.
Spaliśmy sobie smacznie, gdy w środku nocy zbudziły nas grzmoty i błyski piorunów. Tego, co działo się nad pobliskim pasmem Kráľovej hoľi, nie da się opisać. Pioruny biły tak często i tak gęsto, że zrobiło się widno, jak za dnia. My tymczasem obserwowaliśmy to wszystko przez dziury w ścianach, leżąc spokojnie na karimatach. Tymczasem burza schodziła w dolinę i wkrótce zawisła nad naszą szopą. Wiał przy tym tak silny wiatr, że strugi deszczu co chwila polewały nasze legowisko. Wtedy to przestaliśmy lubić dziury w ścianach naszego domku.

 

4. Wiata biesiadna przy hotelu nad Przełomem Dunajca (460 m n.p.m.)

8,5/23 pkt.: Justyna-8, Remi-9, Bartek-XX

 

 

 

4. Wiata na szczycie Skalka koło Kremnicy (1200 m n.p.m.)

8,5/23 pkt.: Justyna-9, Remi-8, Bartek-XX

 

Wjazd na szczyt Skalka był oczywiście w planie, ale niekoniecznie mieliśmy się tam znaleźć na sam wieczór. Początkowo ciężko było znaleźć kawałek dachu na wypadek deszczu, ale po krótkim rozpoznaniu terenu, odkryliśmy dwie drewniane wiaty. Obiekty te pamiętały zapewne czasy świetności Czechosłowacji, ale dla nas i tak był to spory luksus. Żartowaliśmy nawet, że mamy oto dwa oddzielne apartamenty. Jeden dla Bartka i jeden dla mnie i Justyny. Szkoda tylko, że łóżka były takie wąskie i twarde, bo muszę wyjaśnić, że spaliśmy na drewnianych siedziskach szerokości trzech desek.

 

6. Stacja kolejowa Oravský Podzámok (520 m n.p.m.)

6,5/23 pkt.: Justyna-6, Remi-7, Bartek-XX

 

Kolacyjkę zjedliśmy sobie smacznie na przyperonowych ławkach, potem zadekowaliśmy się w budynku dworca, w poczekalni. Rozłożyliśmy karimaty na podłodze i już układaliśmy się do snu, gdy wparował tam kierownik stacji. Tu nie wolno spać - powiedział do nas po słowacku. My na to do niego po polsku, że chcieliśmy tu tylko przenocować. On do nas znów po słowacku - ale tu nie wolno spać. Więc my znów po polsku, że chcieliśmy tu tylko przenocować. Na to zniecierpliwiony kierownik - ale ja tu zamykam na noc. My do niego - no to zamykaj. I zamkną, więc do rana spaliśmy pod kluczem.

 

6. Wagon kolejowy na bocznicy na stacji Telgárt (880 m n.p.m.)

6,5/23 pkt.: Justyna-6, Remi-7, Bartek-XX

 

Po ciężkiej przeprawie na Kráľovą hoľę, podczas której otarliśmy się o burzę z piorunami, wędrując grzbietem pasma, mieliśmy już dość wszelkich atrakcji. Z gór zjechaliśmy do najbliższej stacji kolejowej, by wyszukać tam jakiś kąt do spania. Wtedy to przyuważyli nas pracownicy kolejowej brygady remontowej, proponując nocleg w wagonie socjalnym. W wagonie tym panowała dość zawiesista atmosfera, gdyż na grzejnikach, które cały czas chodziły pełną parą, postanowiliśmy wysuszyć skarpetki.

 

6. Betonowy przystanek autobusowy Babulicov Vrch (330 m n.p.m.)

6,5/23 pkt.: Justyna-7, Remi-6, Bartek-XX

 

Stojący na kompletnym odludziu przystanek zapamiętaliśmy z trzech powodów. Po pierwsze z ładnego widoku na okolicę - sama nazwa "Babulicov Vrch" wskazuje, że było to na wzgórzu. Kolację spożywaliśmy pod księżycem prawie w pełni - to drugi powód. A trzeci, to straszna duchota panująca w nagrzanych słońcem ścianach przystanku - trudno było spać w tych warunkach.

 

9. Pod parasolem ogrodowym w gospodarstwie we wsi Jablonové (340 m n.p.m.)

5,5/23 pkt.: Justyna-6, Remi-5, Bartek-XX

 

 

 

10. Blaszana wiata autobusowa we wsi Stará Huta (430 m n.p.m.)

4,5/23 pkt.: Justyna-5, Remi-4, Bartek-XX

 

Budzę się zaspany nad ranem i widzę podejrzanego faceta kręcącego się tuż przy naszym legowisku. W pierwszym odruchu chcę pogonić intruza tam, gdzie pieprz rośnie, ale w ostatniej coś mnie powstrzymuje. Rozglądam się jeszcze raz dookoła: ławka, blaszany dach, blaszane ściany i rozkład jazdy. Co? Rozkład jazdy? Gdzie my jesteśmy? Wtem dwa metry od naszych karimat zatrzymuje się autobus. Otwierają się drzwi, facet wsiada i odjeżdża. Teraz dopiero dociera do mnie, że zajęliśmy sobie na nocleg autobusową zastávkę.

 

11. Pod arkadami na dziedzińcu urzędu gminy Smolenice (230 m n.p.m.)

4,0/23 pkt.: Justyna-4, Remi-4, Bartek-XX

 

 

 

12. Opuszczony ośrodek wczasowy we wsi Vrbov (650 m n.p.m.)

4,0/23 pkt.: Justyna-5, Remi-3, Bartek-XX

 

 

 

13. Zadaszone wejście do kościoła, Trenčianska Teplá (220 m n.p.m.)

3,5/23 pkt.: Justyna-3, Remi-4, Bartek-XX

 

 

 

13. Stacja benzynowa w budowie w mieście Banská Štiavnica (630 m n.p.m.)

3,5/23 pkt.: Justyna-4, Remi-3, Bartek-XX

 

zobacz wnętrze budynku

 

15. Przy barze dla TIR-ów koło wsi Strečno (380 m n.p.m.)

3,0/23 pkt.: Justyna-3, Remi-3, Bartek-XX

 

 

 

16. Stacyjka kolejowa + łąka z kleszczami we wsi Kľačany (170 m n.p.m.)

3,0/23 pkt.: Justyna-5, Remi-1, Bartek-XX

 

 

 

17. Stacja kolejowa Markušovce (430 m n.p.m.)

2,5/23 pkt.: Justyna-2, Remi-3, Bartek-XX

 

 

.... najgorszy nocleg:
 

18. Stara stacja kolejowa Podtureň (605 m n.p.m.)

1,5/23 pkt.: Justyna-2, Remi-1, Bartek-XX

 

Małą, nieczynną stacyjkę Podtureň wypatrzyliśmy grubo po zmroku. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy w co się pakujemy. Okazało się, że obraliśmy sobie nocleg przy głównej magistrali kolejowej w Słowacji. Ciężkie składy towarowe przejeżdżały w nocy średnio co 20 minut. Wtedy też ściany, podłoga i wszystkie pozostałe elementy naszej stacyjki podskakiwały rytmicznie w takt przejeżdżającego pociągu. My podskakiwaliśmy razem z podłogą. Dopiero rano zauważyliśmy, że tuż nad naszymi głowami przebiega olbrzymi wiadukt, będący fragmentem autostrady, po którym z hukiem mkną rozpędzone TIR-y. Wcześniej jednak nie mieliśmy nawet prawa słyszeć tych TIRów, bo przecież wszystko zagłuszały pociągi.



Zasady oceny noclegów:
1. Ocenie podlegają tylko noclegi bezpłatne.
2. Ocena przebiega wg 4 kryteriów + bonus nadzwyczajny
   a) warunki noclegowo-pobytowe - punktacja od 0 do 5,
     czyli jak wyglądało miejsce pod namioty i jego otoczenie, czy była trawka, czy może brud i malaria, no i w jakich warunkach przyszło nam spożywać.
   b) warunki higieniczno-sanitarne - punktacja od 0 do 5,
     czyli czy można było się ochlapać wodą.
   c) poczucie bezpieczeństwa - punktacja od 0 do 5,
     czyli jak wysokie było prawdopodobieństwo, że ktoś przyjdzie i zwędzi nasze bidony.
   d) walory krajobrazowe - punktacja od 0 do 5,
     czyli w jakiej okolicy spaliśmy, czy był to zagruzowany barak, czy może łączka w górskiej kotlinie.
   e) bonus nadzyczajny - każdy przyznaje punkty wedle uznania od minus 3 do plus 3,
     np. w sytuacji gdy na noclegu objedliśmy się winogronkami, lub spotkaliśmy pana, który twierdził, że jest duchem.

© Przemysław Remigiusz Kitliński 2006-2016