
Nasze plany przewidywały dojazd nad jezioro marszrutką i zjazd tempem swobodnym w kierunku twierdzy Amberd.
Podjazd był jednak na tyle stromy, że nasz autobus, okrutnie rzężąc, ledwo wczłapał się do wioski Biurakan na wysokości 1700 m n.p.m.
dodatkowe zdjęcia z trasy: