Punta Coróngiu

srd_uczestnicy_29.jpg

Sardynia była szóstą wyprawą Justyny przejechaną na dahonie. Co najważniejsze, nawet na trudnych, szutrowych i kamienistych trasach jakoś sobie na tym dahonie radziła. Najciekawsze jest natomiast to, że już na następnej wyprawie nasza niespełna dziesięcioletnia córka będzie miała rower z większymi kołami.