Kilkudniowy pobyt nad morzem na początku wyprawy, zmotywował Natalię do wytrwałej jazdy przez następne trzy tygodnie. A sama Velika Plaža zaskoczyła nas mniejszym zatłoczeniem, niż się spodziewaliśmy. Większość leżaków świeciła pustkami. Być może ubyło turystów z Rosji, którzy obok Serbów stanowią tu tradycyjnie najliczniejszą grupę.