W ramach solidarności z Alą Gurdziołek, która kask zabrać musiała, Michał też swoją skorupę zabrał. W trakcie wyprawy starannie zabezpieczał kaskiem tylną część namiotu przewożonego na bagażniku. I trzeba potwierdzić, że była to ochrona skuteczna. Jedyne uszkodzenia namiot złapał w stanie mieszkalnym, nic podczas transportu.