Drogę pomiędzy jeziorami Riblje i Vražje pokonywałem już drugi raz w życiu. Poprzednio, wiosną krajobraz był tu bardziej ponury, na wzgórzach leżały płaty śniegu, a płynąca przez polje malownicza rzeczka faktycznie przypominała rzekę. Teraz, gdy śnieg dawno już stopniał, po tamtej rzeczce nie było prawie śladu. Jedynie jeziora trzymały się odpowiednio.