Płaskowyż Campos de Hernán Perea

Jadąc na ten płaskowyż mieliśmy z Kapiem oczywiście nadzieję, że obszar ów sprosta swej nazwie i będzie bardziej płaski, niż wcześniejsze odcinki naszej trasy. Układ był generalnie taki, że przez pierwsze 13 kilometrów mieliśmy podjechać 200 metrów wyżej, by potem zjechać ponad 400 metrów. Niestety w praktyce okazało się, że zarówno podjazd, jak i oczekiwany czterystumetrowy zjazd, składają się z wielu pomniejszych podjazdów i tyluż zjazdów, co położyło się cieniem na naszej kondycji, zarówno fizycznej, jak i psychicznej.