16,3/23 pkt.: Justyna-16, Remigiusz-14, Przemek-19
Trzeci i ostatni nocleg, który spędziliśmy tylko w trójkę. Następnego dnia dołączyli Nowaczykowie. Mimo, że miejscówkę znaleźliśmy niemal po omacku, trzeba przyznać, że spełniała najwyższe kryteria pod względem komfortu i lokalizacji. Parcela, na której biwakowaliśmy, miała "prywatny" dostęp do rzeki, brzeg był łagodny, umocniony płaskimi kamieniami. Namiot postawiliśmy pod rozłorzystym krzakiem, dzięki czemu rano nie zaatakowało nas słońce. Nocowanie w cieniu było na tej wyprawie bardzo ważnym czynnikiem, warunkującym możliwy czas obozowania po wschodzie słońca.
Dodatkowe zdjęcia:
Widok na miejscówkę.