16,3/23 pkt.: Justyna-16, Remigiusz-13, Natalia-22, Ewa-15, Michał-17, Magda-15
Droga prowadząca na Costa Verde odcisnęła swe piętno równie wyraźnie w naszej psychice, jak i na naszych tyłkach. Dyskomfort fizyczny narastał z każdym kamieniem, który powodował obijanie tyłków siodełkiem. Dyskomfort mentalny dołączył w wyniku uświadomienia sobie, że obijanie to jest mniej przyjemne z powodu niewłaściwej marki siodełek. Niestety będąc turystą niemajętnym, nikt z nas nie miał ani kawałka Bronksa ze sprężynką.
Po przybyciu na plażę porą późno wieczorową, naszym oczom ukazała się mnogość wszelakich wyborów. Po lewej był hotel, po prawej parking dla kamperów, a po środku bar inny, niż mleczny. Będąc turystą poszukującym noclegu, bez wahania udaliśmy się do baru. Tam, będąc turystą nieszczerym acz zapobiegliwym, zapytaliśmy jedynie, o której zamykają dzisiaj i o której otwierają nazajutrz.