Parque regional de Cabo Cope y Puntas de Calnegre (Playa del Siscal)

emca_foto_21.jpg

Wpychanie rowerów pod górę jest zjawiskiem niepożądanym, aczkolwiek relatywnie częstym. O prawdziwej trudności trasy świadczy sprowadzanie rowerów w odwrotnym kierunku. I tak właśnie było na naszej trasie przez Park Cabo Cope y Puntas de Calnegre. Zarówno zjazdy, jak i podjazdy były strome do tego stopnia, że i jedne i drugie Justyna z Przemkiem pokonywali pieszo.
Zdecydowanie najtrudniejszy odcinek trasy był jednak dopiero przed nami. To szlak pieszy pomiędzy Playa del Siscal a przylądkiem Punta del Ciscar. Na tym niespełna trzykilometrowym odcinku nie byliśmy w stanie znaleźć skrawka równej ziemi na rozbicie namiotu i w ten sposób na szlaku zastała nas noc. Tymczasem zejście na przylądek prowadziło tak wąską ścieżyną, że musieliśmy oddzielnie nosić sakwy i po kolei wszystkie rowery. Na szczęście na przylądku czekał nas nocleg w przyzwoitych warunkach.

Dodatkowe zdjęcia:
Widok na Playa del Siscal.
Stroma ścieżka w kierunku przylądka Punta del Ciscar.